Ułatwienia dostępu
Przejdź do głównej treści

Traszki Riukiańskie mają naprawdę nietypowy sposób na powiększenie rodziny.
Słowo „zaloty” nabiera tutaj nowego znaczenia, bo to w zasadzie jedyne, co się między nimi dzieje!
Samiec w okresie godowym nie traci czasu.
Machając ogonem, kieruje strumień wody z feromonami prosto w nozdrza wybranki.
Jak już złapie jej uwagę, zaczyna swoje „zalotne show”, chodząc prostopadle do jej pyska i nie odstępując jej na krok.
W ciągu dnia samica zazwyczaj udaje niedostępną i odrzuca jego starania. Ale nocą cała magia się dzieje!
Samiec zostawia swoje nasienie przed samicą, a ona, nieco po kryjomu, wchłania je do swojej kieszonki nasiennej.
Podczas składania jaj samica przeciąga je przez tę torebkę, zapładniając je w swoim stylu.
I tak to właśnie działa, same zaloty, zero zbliżeń!